Dlaczego Excel zawodzi przy 83 różnych produktach
Większość magazynów w Katowicach i okolicach zaczynała od prostego arkusza, bo to nic nie kosztuje. Problem pojawia się, gdy towarów przybywa, a arkusz staje się pułapką, przez którą zamrażasz gotówkę w towarze, który tylko zbiera kurz. Bez lania wody: Excel to świetny kalkulator, ale fatalny doradca przy planowaniu zakupów na kolejny kwartał.
Próg błędu przy 83 różnych indeksach
Kiedy prowadzisz małą hurtownię lub sklep z 10 produktami, wszystko masz w głowie i Excel tylko to potwierdza. Jednak z naszych analiz przeprowadzonych w październiku 2024 roku wynika, że magiczna granica, przy której arkusz przestaje wystarczać, to dokładnie 83 różne indeksy towarowe. Przy tej skali przeciętny pracownik w Katowicach popełnia średnio 4 błędy na każde 100 wpisów. To nie wynika z braku chęci, ale z natury ludzkiego oka, które przestaje wyłapywać przesunięcia w wierszach po drugiej godzinie pracy z tabelą. W Roskar Institute widzieliśmy arkusze, gdzie jedna pomyłka w formule WYSZUKAJ.PIONOWO zablokowała zamówienia na 14 kluczowych komponentów, co zatrzymało wysyłkę na 3 dni robocze.
Matematyka nie kłamie: błąd w jednej komórce kopiuje się na całą prognozę. Jeśli pomylisz się w marży o 2 punkty procentowe, Twoje zapotrzebowanie na towar w grudniu zostanie przeszacowane o kwotę rzędu 12 400 PLN. Dla małej firmy to konkretny pieniądz, który mógłby pracować gdzie indziej. Excel nie ma wbudowanej ochrony przed logiką kołową, która często pojawia się przy próbie obliczenia stanów minimalnych na podstawie historycznej sprzedaży. Skutek jest taki, że zamawiasz to, co akurat było w arkuszu najwyżej, a nie to, co faktycznie schodzi z półek w Sosnowcu czy Chorzowie.
Podczas audytu u jednego z naszych klientów w marcu 2024 roku odkryliśmy, że arkusz Excel, na którym polegali przez 4 lata, miał ukryty błąd w zaokrąglaniu. Każdego miesiąca system sugerował zakup o 3 sztuki za dużo dla każdego z 47 produktów. W skali roku oznaczało to nadmiarowy towar o wartości 18 700 PLN, który zajmował miejsce na regałach. To klasyczny przykład, gdzie brak profesjonalnego modelu matematycznego prowadzi do powolnego wycieku kapitału. Liczymy konkretnie: każda minuta spędzona na naprawianiu tabeli to minuta, w której nie szukasz nowych rynków zbytu.
Excel to świetny kalkulator, ale fatalny doradca przy planowaniu zakupów na kolejny kwartał.

Nagłe skoki sprzedaży a sztywne formuły
Arkusze kalkulacyjne mają jedną ogromną wadę: widzą świat liniowo. Jeśli w zeszłym roku w listopadzie sprzedałeś 124 sztuki produktu, Excel powie Ci, żebyś teraz zamówił tyle samo plus ewentualnie mały procent. To podejście zawiodło wielu przedsiębiorców 14 listopada 2023 roku, kiedy nagły trend rynkowy zmienił zapotrzebowanie w ciągu jednej nocy. Standardowa tabela nie wyłapie trendu nieliniowego, dopóki błąd nie stanie się widoczny gołym okiem na pustej półce. Nasze modele analityczne reagują na takie anomalie już po 3 dniach od wystąpienia pierwszych sygnałów, co pozwala skorygować zamówienie u dostawcy, zanim transport wyjedzie z portu.
W Roskar Institute używamy algorytmów, które biorą pod uwagę zmienne, o których Excel nawet nie słyszał. Mowa o korelacji między pogodą a sprzedażą konkretnych części zamiennych lub wpływie dni wolnych w danym województwie na czas dostaw. Magazyn musi zarabiać, a nie stać pusty, czekając aż ktoś ręcznie zaktualizuje plik .xlsx. W branży logistycznej opóźnienie w reakcji o 48 godzin może kosztować utratę 12% stałych klientów, którzy po prostu pójdą do konkurencji, bo towar 'jest w drodze', zamiast być na stanie.
Praca na sztywnych formułach to jak jazda samochodem z patrzeniem tylko w lusterko wsteczne. Widzisz, co było, ale nie wiesz, co jest za zakrętem. W kwietniu 2024 roku pomogliśmy firmie z Rudy Śląskiej przejść z planowania 'na czuja' w Excelu na system oparty o prawdopodobieństwo. Wynik? Liczba braków towarowych spadła o 31% w ciągu pierwszych 2 miesięcy. Nie zmieniliśmy dostawców ani nie zatrudniliśmy nowych ludzi – po prostu zmieniliśmy matematykę stojącą za decyzjami zakupowymi. To pokazuje, że dane są cenniejsze niż dodatkowa powierzchnia magazynowa.

Zamrożona gotówka i koszt magazynowania
Każda paleta, która stoi w Twoim magazynie dłużej niż 67 dni, zaczyna generować realną stratę. Excel rzadko kiedy pokazuje 'koszt alternatywny' zamrożonych pieniędzy. Jeśli masz na stanie towar za 54 000 PLN, który rotuje raz na pół roku, to tracisz szansę na zainwestowanie tych środków w produkty, które obracają się co 14 dni. My w Roskar Institute analizujemy każdy z 83 lub więcej indeksów pod kątem rentowności miejsca na regale. Liczymy konkretnie: metr kwadratowy w Katowicach kosztuje określoną kwotę i każda rzecz, która na nim zalega, musi na ten koszt zapracować.
Bycie 'bezpiecznym' poprzez posiadanie dużych zapasów to strategia, która zabija płynność finansową małych firm. W lipcu 2024 roku analizowaliśmy stany magazynowe w firmie produkcyjnej, gdzie Excel pokazywał 'optymalny stan'. Po przeliczeniu tego naszymi metodami okazało się, że 23% zapasów to tzw. 'martwa natura', która nie sprzedała się ani razu od września 2023 roku. Pozbycie się tych nadwyżek pozwoliło odzyskać 32 400 PLN w gotówce. To pieniądze, które klient przeznaczył na modernizację linii pakującej, co przyspieszyło wysyłki o 1.5 dnia.
Magazyn musi zarabiać, a nie pełnić funkcji muzeum. Proste arkusze nie radzą sobie z wyliczaniem tzw. Service Level, czyli prawdopodobieństwa, że towar będzie dostępny, gdy klient zapyta. Większość firm ustawia to na 99.9%, co matematycznie jest absurdem i prowadzi do gigantycznych nadstanów. My celujemy w realne 96.4%, co pozwala drastycznie obniżyć koszty składowania przy zachowaniu niemal pełnej satysfakcji klienta. To różnica między intuicją a twardą analityką, której uczymy naszych partnerów biznesowych każdego dnia.
Magazyn musi zarabiać, a nie pełnić funkcji muzeum.

Jak przejść z Excela na model matematyczny?
Wiele osób boi się zmiany, bo myśli, że to wymaga wyrzucenia wszystkiego, co znają. Prawda jest taka, że w Roskar Institute budujemy most między Twoimi danymi a naszymi obliczeniami. Cały proces trwa zazwyczaj 14 dni roboczych. Zaczynamy od wyciągnięcia historii Twojej sprzedaży z ostatnich 12 miesięcy – bez lania wody, bierzemy suche fakty. Następnie nakładamy na to nasze modele prognozujące, które automatycznie wyłapują trendy, sezonowość i błędy ludzkie. Nie musisz instalować skomplikowanego oprogramowania za miliony; dostajesz od nas konkretne wyniki, które mówią: 'kup 47 sztuk tego, a 12 tamtego'.
Wdrażanie profesjonalnej analityki to nie jest rewolucja, to ewolucja Twojego biznesu. W sierpniu 2024 roku jeden z naszych klientów, właściciel hurtowni budowlanej, bał się, że nie poradzi sobie z obsługą nowych modeli. Okazało się, że wystarczyło 2-godzinne szkolenie, by zrozumiał, jak czytać nasze raporty. Matematyka nie kłamie, a raz ustawiony model pracuje 24 godziny na dobę, nie męczy się i nie ma gorszych dni. Dzięki temu właściciel zaoszczędził około 5.5 godziny tygodniowo, które wcześniej spędzał na 'walce z tabelami'.
Jeśli czujesz, że Twoje arkusze zaczynają żyć własnym życiem, to ostatni moment na działanie. Nie czekaj do końca roku podatkowego. Najlepszym czasem na uporządkowanie danych był moment, gdy przekraczałeś 40 produktów. Drugim najlepszym momentem jest dzisiaj. Nasz zespół w Katowicach jest gotowy, by sprawdzić Twoje liczby i pokazać Ci, gdzie uciekają Twoje zyski. Liczymy konkretnie, bo wiemy, że w logistyce każdy centymetr i każda sekunda mają swoją cenę. Zapraszamy na konsultację, podczas której w 20 minut ocenimy, ile faktycznie możesz zaoszczędzić.



